Quantcast
Loading...
Are you the publisher? Claim or contact us about this channel


Embed this content in your HTML

Search

Report adult content:

click to rate:

Account: (login)
Loading...

More Channels


Showcase


Channel Catalog


Loading...

Channel Description:

Dział Przyrody Muzeum Śląska Opolskiego

(Page 1) | 2 | 3 | .... | 6 | newer

    0 0
  • 07/28/14--10:24: Mieszkańcy muzealnej łąki
  • złotawek nieparek Chrysochraon dispar, fot. M. Wolny
    karłątek ryska Thymelicus lineola, fot. M. Wolny
    zmięk żółty Rhagonych fulva, fot. M. Wolny
    złotook pospolity Chrysopa vulgaris, fot. M. Wolny
    borczyniec Carpocoris sp., fot. M. Wolny
    Eriothrix rufomaculata, fot. M. Wolny
    karłątek ryska Thymelicus lineola, fot. M. Wolny

    0 0

    modraszek korydon, fot. P. Zabłocki
    Modraszek korydon Polyommatus coridon jest jednym z 56 gatunków motyli z rodziny modraszkowatych Lycaenidae występujących w Polsce. Spotykany jest głównie na suchych terenach otwartych, takich jak murawy kserotermiczne, łąki, pastwiska, przytorza czy polany, a także w nieużytkowanych żwirowniach i kamieniołomach. Pojawia się tylko w jednym pokoleniu od pierwszej dekady lipca do trzeciej dekady sierpnia. Gąsienice tego motyla żyją na cieciorce pstrej Coronilla varia, odżywiając się jej kwiatami oraz liśćmi. Aktywne są nocą, w dzień chowają się pod rośliną. Ich rozwój trwa dość długo, bo aż trzy miesiące. Przepoczwarczenie odbywa się w podziemnych gniazdach mrówek. 

    Fotografie przedstawiające modraszka korydona wykonaliśmy dziś późnym popołudniem w nieczynnym kamieniołomie w Gogolinie (UTM: BA89), gdzie obserwowaliśmy kilkadziesiąt osobników tego gatunku.

    samiec - ubarwienie skrzydeł z wierzchu, fot. P. Zabłocki
    samiec - ubarwienie skrzydeł od spodu (brak śladów uszkodzeń na skrzydłach wskazuje, że jest to osobnik, który niedawno opuścił poczwarkę), fot. P. Zabłocki
    samiec "weteran" (jego wysłużone skrzydła mają wyraźnie zniszczoną strzępinę na krawędziach), fot. M. Wolny
    i jeszcze bardziej "zlatany" samczyk, fot. M. Wolny
    samica - ubarwienie skrzydeł od spodu, fot. M. Wolny
    i jeszcze jedna "pani" korydonowa, fot. P. Zabłocki
    samica odpoczywająca po dniu pełnym wrażeń :-), fot. P. Zabłocki
    a ta "pani" zapewne czeka na swojego adoratora, fot. M. Wolny
    a gdy ten już przybędzie zaczynają się miłosne igraszki :-), fot. M. Wolny
    parka korydonów podczas kopulacji, fot. M. Wolny

    0 0

    Jakiś czas temu pisaliśmy o niezwykłym miejscu do obserwacji ważek na mapie Opolszczyzny – Piaskownia koło Grabówki - ważkowe ELDORADO. Stwierdziliśmy w nim do tej pory 38 gatunków z tej grupy owadów. Po opublikowaniu tegoż tekstu zastanawialiśmy się, czy to niezwykłe siedlisko kryje jeszcze coś do odkrycia. I oto jest! Nasza ostatnia wizyta w piaskowni zaowocowała kolejnym, już 39, gatunkiem ważki na tym terenie! Podczas eksploracji jednego ze zbiorników wodnych, na unoszących się na powierzchni roślinach, ujrzeliśmy kilkanaście samców oczobarwnicy mniejszej Erythromma viridulum, strzegących zaciekle swych małych terytoriów przed konkurentami...

    oczobarwnica mniejsza różni się od oczobarwnicy większej nieco delikatniejszą budową, obecnością przerwanych pasów na przedniej powierzchni tułowia oraz szczegółami rysunku na tylnych segmentach odwłoka - na 10 segmencie od góry widoczna jest plama w kształcie litery "x", a 8 segment posiada dodatkowo niebieskie plamy na bocznych jego powierzchniach, fot. M. Wolny
    oczywiście jak gatunek pokrewny ma piękne czerwone oczy, fot. M.Wolny
    na zdjęciu widać, jak samiec zwinnie utrzymuje się na zanurzonych w wodzie roślinach, fot. M. Wolny
    ważki te najchętniej zasiedlają zbiorniki wodne z bogatą roślinnością zanurzoną - szczególnie upodobały sobie rogatki Ceratophyllum i wywłóczniki Myriophyllum; często przesiadują na liściach rdestnicy pływającej Potamogeton natans, fot. M. Wolny
    samce na powierzchni zbiorników wodnych zajmują małe terytoria, których bronią przed konkurentami, wyczekując przelatujących w pobliżu samic; widać nartnik Gerris sp. mu nie przeszkadza..., fot. M. Wolny
    ale na zaloty z tą samiczką będą musiały jeszcze trochę poczekać ;-) - na zdjęciu osobnik teneralny, który dopiero co opuścił wylinkę i nie nabrał jeszcze kolorów, fot. M. Wolny

    0 0

    Świtezianka błyszcząca Calopteryx splendens jest jednym z piękniejszych i najbardziej zauważalnych gatunków ważek związanych z wodami płynącymi. Jak podają autorzy Atlasu rozmieszczenia ważek (Odonata) w Polsce: „Liczne obserwacje nad wodami stojącymi są w większości rezultatem dużych skłonności dyspersyjnych gatunku. W rzeczywistości rozwija się w nich tylko wtedy, gdy są wyraźnie przepływowe, i tylko w pobliżu cieku (…)”. Dokładnie w takim właśnie siedlisku obserwowaliśmy świtezianki błyszczące, na jednym ze zbiorników wodnych piaskowni nieopodal Kosorowic na Opolszczyźnie (UTM: BB80; 07.08.2014). Początkowo uznaliśmy, że obecność w tym miejscu kilkunastu osobników obu płci jest czysto przypadkowa i wynika z bezpośredniego sąsiedztwa cieku. Jednak liczne, obserwowane przez nas zachowania rozrodcze mogą wskazywać, że zbiornik ten, który stale zasilany jest świeżą wodą, mógł posłużyć za miejsce rozwoju larw.

    samiec świtezianki błyszczącej w pełnej krasie - jego ciało jest niebieskozielono matalicznie błyszczące, a na skrzydłach znajdują się niebieskoczarne lśniące przepaski, fot. M. Wolny
    samiec pilnujący swego rewiru, fot. M. Wolny
    samce siadają w eksponowanych miejscach; na liściu pod świtezianką znajduje się wylinka szablaka późnego Sympetrum striolatum, fot. M. Wolny
    dwa samce w oczekiwaniu na samice, fot. M. Wolny
    a w ich pobliżu jeszcze jeden..., fot. M. Wolny
    samce co jakiś czas rozkładają skrzydła "błyskając" ciemnymi plamami,starając się zwrócić uwagę samic, fot. M. Wolny
    siadają na roślinności i pływających po wodzie gałęziach, fot. M. Wolny
    samice mają ciało z zielonym lub miedzianym połyskiem, a ich skrzydła pozbawione są plam, fot. M. Wolny
    samice przesiadują na roślinności i przyglądają się "tanecznym"popisom samców, fot. M. Wolny
    może i tej się któryś spodoba...;-), fot. M. Wolny

    0 0

    W ubiegły piątek, tj. 8 sierpnia 2014 roku, podczas kontroli ważek na zbiornikach powyrobiskowych w Opolu - Malinie byliśmy świadkami dramatu, jaki rozegrał się w życiu pewnego osobnika tężnicy wytwornej Ischnura elegans. Ta maleńka ważka na naszych oczach została brutalnie zaatakowana i zamordowana przez drapieżną muchówkę z rodziny łowikowatych Asilidae. Całe zdarzenie, które było nam dane obserwować tylko przez króciutką chwilę (kilkanaście, a może kilkadziesiąt sekund), udokumentowaliśmy na fotografiach. Kiedy "bandyta" zorientował się, że w pobliżu miejsca zbrodni znajdują się gapie, natychmiast odleciał zabierając ciało swojej ofiary.
    Łowikowate, liczące w Polsce ok. 80 gatunków, polują zwykle z zasadzki. Na swoją przyszłą zdobycz, którą najczęściej jest jakiś owad (tylko raz widzieliśmy, jak łowik złapał pająka), czyhają gdzieś w ukryciu, a gdy ta znajdzie się w zasięgu ich doskonałego wzroku, błyskawicznie się na nią rzucają i chwytają przy pomocy długich, owłosionych odnóży. Niemalże w tej samej chwili oprawca godzi swoją ofiarę ostrym "narzędziem zbrodni" w postaci twardej kłujki, służącej najpierw do aplikacji śliny z substancją paraliżującą, a następnie do wysysania płynów ustrojowych nieszczęśnika... 

    łowik i jego zdobycz - tężnica wytworna; na zdjęciu widać jak "killer"  przebija kłujką tułów swojej ofiary i wysysa jej hemolimfę, fot. M. Wolny
    a z ważki powoli uchodzi życie..., fot. M. Wolny

    Loading...
    0 0

    Dokumentację fotograficzną gatunku wykonano 09.08.2014 w Parku Krajobrazowym „Dolina Baryczy” na Dolnym Śląsku.

    szablak zwyczajny Sympetrum vulgatum - juvenilny samiec, fot. M. Wolny
    juvenilny samiec, fot. M. Wolny
    dojrzały samiec, fot. M. Wolny
    dojrzały samiec, fot. M. Wolny
    dojrzały samiec, fot. M. Wolny
    dojrzała samica, fot. M. Wolny

    0 0

    straszka syberyjska, fot. M. Wolny
    Od początku naszych badań nad ważkami w woj. opolskim intensywnie poszukujemy straszki syberyjskiej Sympecma paedisca. Niestety jak do tej pory nie udało nam się obserwować tego gatunku na Opolszczyźnie. Pierwszy raz zresztą, gatunek ten był w województwie odnotowany całkiem niedawno (Buczyński i in. 2013). Wykazany był na podstawie jednej larwy wyłowionej na terenie kopalni w Górażdżach. Sraszka syberyjska jest jednym z dwóch gatunków rodzaju Sympecma, które występują na obszarze kraju. Oba mają ciekawy cykl rozwojowy, całkiem odmienny od pozostałych przedstawicieli krajowej odonatofauny. Rozwój larwalny europejskich gatunków ważek może zamykać się w jednym sezonie lub trwać nawet kilka lat, ale we wszystkich przypadkach imagines pojawiają się od wiosny do jesieni, zimę natomiast spędzają wyłącznie w postaci larwalnej. U obu gatunków straszek natomiast, larwy wylęgają się z jaj złożonych wczesną wiosną i po linieniu imaginalnym, mniej więcej od początku lipca pojawia się stadium dojrzałe. Ważki po uzyskaniu zdolności do lotu i wybarwieniu się najczęściej opuszczają zbiorniki wodne. W postaci dojrzałej właśnie gatunki te spędzają okres spoczynku zimowego. Możemy je wtedy obserwować w miejscach znacznie oddalonych od wszelkich zbiorników wodnych – śródleśnych polanach, łąkach czy nieużytkach. Zimują siedząc wśród roślinności zielnej, na tle której, za sprawą swojego kryptycznego ubarwienia są zupełnie niewidoczne. W efekcie tego specyficznego cyklu rozwojowego straszki są pierwszymi gatunkami ważek, które możemy obserwować wczesną wiosną, a nawet w środku zimy podczas hibernacji. Nad zbiornikami wodnymi pojawiają się już podczas pierwszych słonecznych dni, gdzie dochodzi do łączenia się w tandemy, kopulacji i składania jaj. Cykl rozwojowy zamyka się, a osobniki imaginalne żyją jeszcze mniej więcej do połowy czerwca. Straszka pospolita zamieszkuje całą Polskę, stając się wyraźnie mniej liczna w północno-wschodniej części kraju, straszka syberyjska natomiast najliczniejsza jest na północy i wschodzie, praktycznie nie jest notowana w południowo-zachodniej części kraju (Bernard i in. 2009). W województwie dolnośląskim stwierdzona była tylko w Dolinie Baryczy - UTM: XT41 i XT71 (Bernard i in. 2009, Jarzembowski i Matraj 2014) i w okolicach Skoroszowa - UTM: XS59 (Smolis i in. 2012). W województwie opolskim, mimo poszukiwań nam nie udało się jej jeszcze obserwować (choć jak pisaliśmy powyżej została już tu stwierdzona), w woj. śląskim notowana jest na pojedynczych stanowiskach (Miszta 2010). W Polsce objęta jest ochroną. Dwa samce i dwie samice tego gatunku udało nam się wypatrzeć 9 sierpnia obok 62 osobników straszki pospolitej nad stawami hodowlanymi koło miejscowości Nowa Wieś Goszczańska na obszarze Parku Krajobrazowego „Dolina Baryczy” (UTM: XT70, 51°26′16,4″N, 17°27′45,8″E). Gatunek ten z tego kwadratu UTM nie był jeszcze podawany.

    ubarwienie obu gatunków straszek latem i jesienią jest beżowopiaskowe, ciemne pasy na górnej powierzchni tułowia i odwłoka są błyszcząco zielone, z czasem ubarwienie ciemnieje i matowieje, górna część oczu na wiosnę staje się niebieska; u widocznej na zdjęciu samicy straszki syberyjskiej Sympecma paedisca górny pas na tułowiu jest szerszy od dolnego, a na jego dolnej krawędzi znajduje się trójkątny lub kwadratowy ząbek, dolny pas jest znacznie węższy, pofalowany, a czasem nawet przerwany, fot. P. Zabłocki
    samica straszki syberyjskiej, fot. P. Zabłocki
    samiec straszki syberyjskiej, fot. M. Wolny
    oba pasy na tułowiu u straszki pospolitej Sympecma fusca są podobnej szerokości o niemal prostych krawędziach, fot. M. Wolny
    samiec straszki pospolitej, fot. M. Wolny

    Literatura
    Bernard R., Buczyński P., Tończyk G., Wendzonka J. 2009. Atlas rozmieszczenia ważek (Odonata) w Polsce. Bogucki Wydawnictwo Naukowe, Poznań, ss. 256.

    Buczyński P., Brożonowicz A., Czerniawska-Kusza I. 2013. A disjunctive site of Sympecma paedisca (Brau.) (Odonata: Lestidae) in Opole Silesia (south-western Poland). Čas. Slez. Muz. Opava (A), 62: 45–50.
    Jarzembowski P., Matraj M. 2014. Pierwsze stwierdzenia chronionego gatunku ważki (Odonata) Sympecma paedisca (Brauer, 1877) w województwie dolnośląskim. Wiad. Entomol. 33 (1): 6879.
    Miszta A. 2010. Czerwona lista ważek województwa śląskiego – stan na rok 2010. Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska, Katowice, ss. 40.
    Smolis A., Kadej M., Bena W., Malkiewicz A., Zając K., Mańkowska-Jurek D., Rąpała R. 2012. Nowe dane o rozsiedleniu ważek (Insecta: Odonata) na Śląsku. Przyroda Sudetów, 15: 57–66.

    0 0

    nadobnik włoski Calliptamusitalicus (Gogolin, 18.08.2014), fot. M. Wolny

    Nadobnik włoski Calliptamus italicus jest gatunkiem wybitnie ciepłolubnym. Zasiedla głównie siedliska psammofilne i kserotermiczne, spotykany jest także na wrzosowiskach. Jego zwarty zasięg obejmuje południową i południowo-wschodnią Europę, Azję Mniejszą i Azję Środkową oraz północną Afrykę. W Polsce był dawniej szeroko rozprzestrzeniony, obecnie znajduje się w głębokim regresie. Za jedyny zwarty obszar występowania tego gatunku w kraju uznaje się dwa mezoregiony: Równinę Tarnobrzeską i Płaskowyż Kolbuszowski w Kotlinie Sandomierskiej (Bazyluk i Liana 2000). Ze Śląska podawany był dawniej m.in. z Borów Dolnośląskich, okolic Wrocławia, Niemodlina, Górażdży, Kędzierzyna-Koźla i Raciborza, po raz ostatni wykazany był ze Śląska w pierwszej połowie lat 60. XX w. z okolic Trzebnicy. Współcześnie jedyne znane stanowisko gatunku w południowo-zachodniej Polsce odkrył w 2004 roku Tomasz Blaik na terenie nieczynnego kamieniołomu skał wapiennych w Gogolinie w woj. opolskim (Blaik 2007). Obecność gatunku w powyższej lokalizacji mieliśmy okazję potwierdzić własnymi obserwacjami. Najpierw udało nam się wypatrzeć samca (07.08.2014), a następnie samicę tego interesującego owada (12.08.2014). Nadobnik włoski, mimo że jest gatunkiem wyraźnie zanikającym, nie doczekał się w Polsce objęcia ochroną. Znajduje się jednak na „Czerwonej liście zwierząt ginących i zagrożonych w Polsce” z kategorią CR (krytycznie zagrożony) oraz w „Czerwonej księdze zwierząt” z kategorią EN (zagrożony).

    nadobnik włoski(Gogolin, 12.08.2014), fot. P. Zabłocki
    ubarwienie skrzydeł, fot. P. Zabłocki

    Literatura 
    Blaik T. 2007. Nowe dane o Phaneroptera falcata(Poda, 1761) i innych gatunkach prostoskrzydłych (Orthoptera: Tettigoniidae, Catanatopidae, Acrididae) ze Śląska i Sudetów Wschodnich. Przyroda Sudetów, 10: 89–96.
    Bazyluk W., Liana A. 2000. Prostoskrzydłe Orthoptera. Katalog Fauny Polski XVII, 2: 1–156.

    0 0

    Modraszek ikar Polyommatus icarus jest jednym z najpospolitszych gatunków motyli z rodziny modraszkowatych Lycaenidae występujących w kraju. Spotkać go można na łąkach, polanach, przydrożach, ugorach, polach z koniczyną i lucerną, a także w siedliskach ruderalnych i zurbanizowanych. Pojawia się zwykle w dwóch pokoleniach: od drugiej dekady maja do trzeciej dekady czerwca oraz drugiej dekady lipca do trzeciej dekady sierpnia; trzecie pokolenie (pierwsza dekada IX - pierwsza dekada X) rozwija się bardzo rzadko, tylko w ciepłe lata. W okresie pojawu dochodzi oczywiście do kojarzenia się osobników płci przeciwnej, co udało nam się niejednokrotnie zaobserwować, a nawet udokumentować za pomocą aparatu fotograficznego (poniżej prezentujemy materiał zdjęciowy przedstawiający niezwykle ciekawe zachowania rozrodcze tego gatunku). Po kopulacji samica przystępuje do składania jaj na rozmaitych roślinach z rodziny motylkowatych Fabaceae, przeważnie na komonicy zwyczajnej Lotus corniculatus, komonicy błotnej L. uliginosus, lucernie siewnej Medicago sativa, lucernie nerkowatej M. lupulina oraz koniczynie białej Trifolium repens

    samiec modraszka ikara Polyommatus icarus - ubarwienie skrzydeł z wierzchu (u tego osobnika biała strzępina na krawędziach skrzydeł jest już mocno wytarta) (Osiecko, 15.08.2014), fot. M. Wolny
    samiec - ubarwienie od spodu (idealny stan jego skrzydeł świadczy o tym, że niedawno opuścił poczwarkę) (Góra św. Anny, 25.07.2014), fot. M. Wolny
    samica modraszka ikara - ubarwienie skrzydeł z wierzchu (skrzydła są już bardzo zniszczone - wytarte łuski i prawie całkowity brak strzępiny) (Osiecko, 15.08.2014), fot. M. Wolny
    samica - ubarwienie skrzydeł od spodu (osobnik "świeży") (Góra św. Anny, 25.07.2014),fot. M. Wolny
    para zalotników - samiec, siedząc kilkanaście centymetrów za samicą, eksponuje swoje atrakcyjne skrzydła... (Osiecko, 15.08.2014), fot. M. Wolny
    a samica uważnie go obserwuje..., fot. M. Wolny
    i w odpowiedzi na amory podgina swój odwłok..., fot. M. Wolny
    oznajmiając samcowi, że gotowa jest do miłosnego zbliżenia, fot. M. Wolny
    "gra wstępna :-)" - przyszli kochankowie wykonują "miłosny taniec", fot. M. Wolny
    samiec raz po raz na krótko rozkłada skrzydła..., fot. M. Wolny
    samica znowu podgina odwłok, pokazując narządy rozrodcze, fot. M. Wolny
    na ten widok samiec reaguje uniesieniem i wygięciem swojego odwłoka, z którego wysuwa aparat kopulacyjny, fot. M. Wolny
     ta sama scenka w zbliżeniu, fot. M. Wolny
    na zdjęciu inna parka modraszków ikarów już podczas kopulacji (Opole - Malina, 20.08.2014), fot. M. Wolny
    i ta sama para na liściu trawy..., fot. M. Wolny
    z którego ostatecznie przeniosła się na jej kłos, by przez kilkanaście minut, a może nawet i kilka godzin, oddawać się przyjemności spółkowania, fot. M. Wolny

    0 0

    Nigdy jakoś szczególne nie byliśmy zainteresowani owadami z rzędu protoskrzydłych Orthoptera. Jednak po ostatnich spotkaniach z nadobnikiem włoskim (Nadobnik włoski Calliptamus italicus - ginący szarańczak w Gogolinie) postanowiliśmy przyjrzeć się tej grupie nieco bliżej. Podczas każdej wizyty w terenie zwracamy baczniejszą uwagę na wszystko, co spod naszych nóg salwuje się ucieczką długimi skokami. Tak też było z napierśnikiem torfowiskowym Stethophyma grossum, który dzięki swojemu charakterystycznemu wyglądowi od razu wpadł nam (żeby nie powiedzieć wskoczył ;-)) w oko… Gatunek ten jest dość dużym przedstawicielem rodziny szarańczowatych Acrididae. Spotykany jest niemalże w całym kraju, lecz notowany rzadko. Preferuje stanowiska wilgotne, takie jak torfowiska, turzycowiska i niekoszone podmokłe łąki. Z uwagi na wyraźne zmniejszanie się jego liczebności w kraju został wpisany na Czerwoną listę zwierząt ginących i zagrożonych w Polsce z kategorią VU (narażony). Poniżej zamieszczamy zdjęcia gatunku oraz stanowiska z Opolszczyzny, na których udało się nam go wykryć.

    samica napierśnika może mierzyć nawet 4 cm długości, fot. P. Zabłocki
    samiec jest nieco mniejszy (2,5 cm), ale bardziej barwny, spodnia i wewnętrzna strona tylnych ud obu płci są czerwone, a na żółtych goleniach znajduje się rząd czarnych kolców, fot. P. Zabłocki
    Stanowiska obserwacji
    woj. opolskie:
    * Świerkle, gm. Dobrzeń Wielki – wilgotna niekoszona łąka po E części zbiornika „Śródlesie I”, UTM: YS02, 50°44′58″N, 17°54′26″E,
    19.08.2014: ok. 20♂♂ i ♀♀
    * Boroszów, gm. Olesno – pas roślinności zielnej po E części śródleśnego zbiornika „Żurawiniec”, UTM: CB14, 50°56′22″N, 18°24′48″E,
    23.08.2014: 5♂♂, 3♀♀
    * Osiecko, gm. Zębowice – wilgotna śródleśna łąka przy zbiornikach „Glinioki”, UTM: CB13, 50°47′49″N, 18°24′47″E,
    23.08.2014: 7♂♂, 3♀♀
    woj. zachodniopomorskie:
    * Wieniotowo, gm. Ustronie Morskie – pas roślinności wzdłuż brzegów rzeki Czerwonej przy ujściu do Bałtyku, UTM: WA50, 54°13′37″N, 15°47′58″E,
    04.09.2014: 6♂♂, 2♀♀

    Loading...
    0 0

    Kilka dni temu otrzymaliśmy bardzo śmiesznego smsa, który przyniósł nam „kosmate” skojarzenia: „Zmierzyłam - po rozciągnięciu ma około 11 cm długości”. W pierwszej chwili pomyśleliśmy, że to pomyłka i nawet dość zabawnie odpowiedzieliśmy na tę wiadomość: „Tylko 11 cm? To chyba mało... :-)”.Po chwili nadeszła kolejna wiadomość, tym razem ze zdjęciami i zapytaniem:„Co to za potwór? Znaleźliśmy go podczas spaceru”. I wszystko już jasne! To nie pomyłka, ale błąd w kolejności wysyłania wiadomości - najpierw winien dotrzeć mms, a dopiero później sms :-). Obie wiadomości przysłała nam Pani Alina Zgonina z Olesna. Szybki rzut okiem na załączone fotografie i wiemy od razu, bo takie „potworki” spotkaliśmy już w życiu kilkakrotnie, a nawet widywaliśmy ich „dojrzałe wersje” po metamorfozie. A czy Wy wiecie, co to takiego?
    Poniżej zdjęcia z sesji fotograficznej zagadkowego zwierza, którego przekazała nam znalazczyni. Aktualniepotworek ma się dobrze - właśnie rozpoczął kolejny etap swojego wielowcieleniowegożycia. A my cierpliwe czekamy na jego ostateczną przemianę...

    fot. M. Wolny
    fot. M. Wolny
    fot. M. Wolny
    fot. M. Wolny
    fot. M. Wolny

    0 0

    Po dłuższej nieobecności na naszym blogu prezentujemy zdjęcia żagnicy jesiennej Aeshna mixta, które wykonaliśmy podczas urlopowego wypoczynku. Przy okazji przekonaliśmy się, że zrobienie udanego zdjęcia ważki w locie wcale nie jest takie proste… Oprócz słonecznej pogody i odpowiedniego miejsca zapewniającego dobre oświetlenie, konieczne jest najważniejsze – „współpracujący” model… Żeby sfotografować żagnice jesienne wybraliśmy się nad rzekę Czerwoną, kończącą swój leniwy bieg w objęciach Morza Bałtyckiego. Mimo, że gatunek ten w Polsce jest wszędzie pospolity, poświęciliśmy odrobinę urlopowego czasu na wykonanie dokumentacji zachowań tej jesiennej ważki. Kilka dni słonecznej pogody, południowy brzeg rzeki zapewniający tylne oświetlenie oraz obecność kilkunastu samców stale patrolujących nadbrzeżne szuwary, stworzyły doskonałe warunki do zmierzenia się z szybko latającymi i niezwykle zwrotnymi żagnicami. Czy się udało? Oceńcie sami… 
    Fotografie wykonano nad rzeką Czerwoną koło miejscowości Wieniotowo, gm. Ustronie Morskie, woj. zachodniopomorskie, UTM: WA50; 4-8.09.2014.


    samiec żagnicy jesiennej Aeshna mixta w całej okazałości, fot. M. Wolny
    i jego ubarwienie z boku..., fot. P. Zabłocki
    samiec podczas krótkiego odpoczynku po wyczerpujących lotach patrolowych, fot. P. Zabłocki
    inny samiec, który także przysiadł tylko na chwilę..., fot. M. Wolny
    jednak jak wszystkie ważki, także żagnice jesienne najpiękniej prezentują się w locie..., fot. M. Wolny
    są bardzo szybkie, a przy tym niezwykle zwrotne..., fot. M. Wolny
    od czasu do czasu zawisają w locie, dając tylko chwilę na oddanie celnego "strzału"..., fot. M. Wolny
    zresztą nie tylko jednego, jak wskazują zamieszczone zdjęcia..., fot. M. Wolny
    twarzą w twarz..., fot. M. Wolny
    ten sam samiec w innym ujęciu..., fot. M. Wolny
    i jeszcze innym..., fot. M. Wolny
    a także w trakcie zmiany kierunku lotu, fot. M. Wolny
    na tej fotografii widać niezależną pracę obu par skrzydeł..., fot. P. Zabłocki
    samiec w locie na tle wody, fot. P. Zabłocki
    i jeszcze jedno ujęcie..., fot. P. Zabłocki
    oraz w locie w widoku z boku..., fot. P. Zabłocki
    samica przystępująca do składania jaj; widoczne jest pokładełko służące do umieszczania jaj w martwych tkankach roślinnych, fot. M. Wolny
    samica składała jaja w różnych częściach pływającej gałęzi..., fot. M. Wolny
    tu widać, że ubarwienie samicy zapewnia jej doskonały kamuflaż pozwalający na wtopienie się w tło..., fot. M. Wolny
    jej obecność zdradzał tylko szelest poruszających się skrzydeł podczas zmiany pozycji..., fot. M. Wolny
    jaja składane były także w zanurzone fragmenty gałęzi..., fot. M. Wolny
    a także łodygi trzciny..., fot. M. Wolny
    po spełnionej misji przedłużenia gatunku, samica zakończyła swój żywot..., fot. P. Zabłocki
    jej martwe ciało zostało wyrzucone na brzeg przez morskie fale; trafiła tu zapewne wraz z wpadającymi do Bałtyku wodami rzeki Czerwonej..., fot. P. Zabłocki

    0 0

    Od czasu naszej ostatniej (i jedynej…) obserwacji tego pięknego gatunku szablaka w woj. opolskim minęły już trzy lata (Zabłocki, Wolny 2012). Mimo intensywnych i corocznych poszukiwań miejsc jego rozrodu na obszarze piaskowni koło Grabówki, gdzie 13 lipca 2011 roku obserwowaliśmy trzy samce (Szablak przepasany Sympetrum pedemontanum - pierwsza współczesna obserwacja gatunku na Opolszczyźnie), nie udało nam się do tej pory ani potwierdzić w tym miejscu, ani znaleźć nowych na Opolszczyźnie stanowisk tego gatunku... Postanowiliśmy więc wybrać się na małą sesją zdjęciową szablaka przepasanego do przyjaciół z sąsiedniego województwa śląskiego (pozdrawiamy!), którzy corocznie obserwują go na Kozim Brodzie koło Ciężkowic (17.09.2014, UTM: CA86, 50°13′22″N, 19°22′02″E). Szablaki dopisały, bo widzieliśmy w sumie około 12 samców i 8 samic, ale ważki siadały dość nisko wśród roślinności i wykonanie udanych zdjęć z „wyizolowaną” z tła ważką w pierwszym planie nie było takie proste. Może to i dobrze, bo będzie pretekst aby odwiedzić to urokliwe miejsce w przyszłym sezonie ;-). 

    Publikacja
    Zabłocki P., Wolny M. 2012. Materiały do poznania niektórych chronionych, rzadkich i interesujących ważek (Insecta: Odonata) Śląska. Opolski Rocznik Muzealny, 19: 9–48.


    samiec szablaka przepasanego Sympetrum pedemontanum
    samiec
    samiec
    samiec
    samiec
    samiec
    samiec
    samiec
    samiec
    samiec
    samiec
    samiec
    samiec
    samica szablaka przepasanego Sympetrum pedemontanum
    samica
    samica
    samica
    samica

    0 0

    Niniejszy post jest kontynuacją opowieści o niezwykłych zachowaniach rozrodczych ważek. W czerwcu przedstawiliśmy Wam jak "to robią" ważki równoskrzydłe Zygoptera na przykładzie tężnicy wytwornej Ischnura elegans (KAMASUTRA według ważek, cz. I.), a dziś zaprezentujemy miłosne igraszki ważek różnoskrzydłych Anispotera, posiłkując się wykonanymi w tym sezonie fotografiami szablaków Sympetrum sp.

    szablaki zwyczajne Sympetrum vulgatum w tandemie rozrodczym; do łączenia się w pary najczęściej dochodzi w locie (Grabówka, 24.09.2014)
    u wszystkich ważek różnoskrzydłych Anispotera samce przydatkami analnymi chwytają samice za głowę (u różnoskrzydłych Zygoptera chwytają za przedplecze); na zdjęciu tandem rozrodczy szablaków krwistych Sympetrum sanguineum (Osiecko, 15.08.2014)
    a tak to wygląda w zbliżeniu...
    samiec po napełnieniu wtórnego aparatu kopulacyjnego nasieniem, które pobiera z pierwotnego narządu płciowego, gotowy jest do kopulacji; następnie samica wygina odwłok kierując swój otwór płciowy w miejsce ujścia narządu kopulacyjnego samca... (na zdjęciu ta sama para S. sanguineum, która zmieniła roślinę)
    w trakcie aktu płciowego samica obejmuje swojego partnera za tylną część jego odwłoka
    a i ten trzyma ją mocno za głowę...
    ta sama para, która ponownie zmieniła miejsce spółkowania (zorientowała się, że jest obserwowana :-))
    nie wypuszczę cię tak szybko... :-)
    na tym zdjęciu prawdziwy mezalians - samiec szablaka późnego Sympetrum striolatum i samica szablaka zwyczajnego S. vulgatum; takie mieszane parki w świecie ważek obserwuje się dość często... (Grabówka, 31.08.2014)
    a tu "trójkącik" - do zalotników z poprzedniego zdjęcia przyłączył się jeszcze jeden samiec szablaka późnego...
    kopulujące szablaki krwiste (Grabówka, 24.09.2014)
    i jeszcze jeden tandem tego gatunku (Osiecko, 15.08.2014)
    szablaki krwiste w trakcie miłosnego uniesienia :-) (Grabówka, 24.09.2014)

    0 0

    Dział Przyrody w strukturze obecnego Muzeum został wyodrębniony w 1957 roku. Historia tworzenia kolekcji przyrodniczej sięga jednak czasów przedwojennego Städtisches Muzeum Oppeln, na podwalinach którego powstało powojenne Muzeum Miejskie w Opolu, a po zmianie nazwy Muzeum Śląska Opolskiego. Eksponaty przyrodnicze, liczone wówczas w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy, stanowiły główny trzon dawnej kolekcji muzealnej. Aktualnie zbiory Działu Przyrody, na które składają się kolekcje tematyczne: botaniczna, zoologiczna, paleontologiczna i geologiczna, liczą blisko 12 tys. pozycji inwentarzowych, pod którymi kryje się około 45 tys. okazów.
    Zbiory botaniczne reprezentowane są głównie przez okazy zasuszonych roślin przechowywane w formie arkuszy zielnikowych, zaewidencjonowanych pod 7714 pozycjami. Według ekspertów z dziedziny botaniki kolekcja ta należy do znaczących w Polsce (zajmuje 32 pozycję na 60 zarejestrowanych herbariów w kraju), a w przypadku niektórych taksonów jest wręcz unikatowa, o ile nie najcenniejsza. O wybitnym charakterze kolekcji decydują zarówno walory historyczne, bowiem znaczną jej część stanowią okazy poniemieckie zebrane na przełomie XIX i XX wieku oraz w okresie międzywojnia z obszarów spoza i z dzisiejszej Polski, najstarsze sięgają nawet lat dwudziestych wieku XIX, jak i walory naukowe. Większość arkuszy zielnikowych jest doskonale metrykowana, zawierają więc wszystkie najistotniejsze z punktu widzenia nauki informacje (czas, miejsce zbioru, nazwisko autora), pozwalające między innymi na porównanie obecnego stanu szaty roślinnej danego obszaru ze stanem sprzed kilkudziesięciu, a nawet ponad stu laty i ocenę zmian jakie zachodzą w środowisku przyrodniczym. Zielniki są zatem źródłem informacji na temat bioróżnorodności danego terenu, dowodem występowania okazów na stanowiskach i jedynym świadectwem historycznego składu flory. Służą wreszcie jako cenny materiał do badań taksonomicznych i morfologicznych, z którego po dziś dzień chętnie korzystają różne placówki naukowe w kraju. Na zielnik Muzeum Śląska Opolskiego składają się następujące kolekcje: 1). zbiór roślin naczyniowych z lat 1855-1940 z terenów spoza dzisiejszej Polski, 2). zbiór roślin naczyniowych z lat 1829-1943 z terenów dzisiejszej Polski, 3) zbiór roślin naczyniowych z lat 1951-1976 z obszaru Polski, 4). zbiór mszaków z lat 1925-1939 i 1946-1948. Geneza pierwszego zbioru, będącego spuścizną po blisko 200różnych autorach jest niejasna. Tworzą go okazy zebrane głównie z obszaru Niemiec i pojedyncze egzemplarze roślin pozyskane w różnych zakątkach Europy (m.in.: Czechach, Węgrzech, Rumunii, Francji, Szwajcarii, Estonii, Skandynawii). Zbiór ten prawdopodobnie jest efektem wymiany okazów zielnikowych z różnymi florystami i instytutami botanicznymi, działającymi wówczas w Europie. Wśród zgromadzonych znalazły się arkusze sporządzone i opisane przez wybitnych badaczy europejskiej flory, takich jak Baenitz, Kuntze, Missbach, Pax i wielu innych. Drugą kolekcję tworzą przede wszystkim dwa dobrze zachowane zbiory roślin naczyniowych autorstwa Carla Dziatzko – gliwickiego inspektora huty, z których do dzisiaj przetrwało zaledwie 1450 arkuszy na 3500 egzemplarzy jakie przed wojną posiadało muzeum oraz Karla Bialuchy – botanika i kierownika działu przyrodniczego przedwojennego muzeum, które liczą około 1600 arkuszy zielnikowych, dokumentujących stanowiska flory miasta Opola i jego okolicy z lat 1937-1944. Oba zbiory, ze względu na wyjątkowo dobry stan zachowania okazów, przedstawiają najwyższą wartość naukową i ekspozycyjną. Trzecia, a zarazem najliczniejsza w okazy kolekcja zielnikowa obejmuje rośliny naczyniowe zebrane przez byłych pracowników Działu Przyrody podczas badań terenowych prowadzonych na Opolszczyźnie, a także przekazane do zbiorów przez osoby prywatne. Przedział czasowy, w którym rozrastała się omawiana kolekcja obejmuje lata 1951-1976. Zdecydowanie największą część tego powojennego zbioru (około 3100 arkuszy) stanowią okazy zgromadzone przez Stanisława Michalaka – botanika i wieloletniego kierownika Działu Przyrody. Zbiór Michalaka z lat 1961-1970 obejmuje przeważnie okazy pozyskane w trakcie prac badawczych prowadzonych na terenie miasta Opola (tereny ruderalne i agrocenozy) i ciekawszych obszarach Śląska Opolskiego. Kolekcję opolskiej flory uzupełniają okazy podarowane m.in. przez Sendka (rośliny terenów kolejowych głównie z okolic Kluczborka i Olesna) oraz Szotkowskiego (m.in. okazy zebrane w porcie rzecznym w Koźlu i okolicy). Oprócz roślin naczyniowych w kolekcji zielnikowej muzeum znajdują się dwa niewielkie, ale za to bardzo cenne zbiory mszaków. Autorem starszego zbioru, który powstawał w latach 1925-1939 z okazów znalezionych w różnych miejscowościach województwa opolskiego, jest wspominany już wcześniej botanik Karl Bialucha. Drugi zbiór pochodzący z lat 1946-1948, którego autorem jest Walerian Bętkowski dokumentuje stanowiska torfowców występujących na Górnym Śląsku w miejscowościach Tarnowskie Góry i Brynek. 

    chmiel zwyczajny Humulus lupulus, Oppeln/Opole, 08.09.1939, leg. K. Bialucha
    pokrzywa żegawka Utrica urens, Bolko/Nowa Wieś Królewska, 28.06.1939, leg. K. Bialucha

    Kolekcja zoologiczna Muzeum Śląska Opolskiego jest najbardziej zróżnicowaną i najbogatszą w okazy grupą muzealiów przyrodniczych. Szacuje się, że aktualna liczba pojedynczych okazów zoologicznych wynosi blisko 30 tysięcy. Mając na względzie charakter zbiorów oraz stosowany w zoologii podział taksonomiczny muzealia te możemy pogrupować na kilka odrębnych kolekcji: zbiór entomologiczny, zbiór preparatów dermoplastycznych ptaków i ssaków, kolekcję ptasich jaj i gniazd, zbiór osteologiczny, konchiologiczny oraz kolekcję egzotycznych bezkręgowców i kręgowców morskich. Historia tworzenia kolekcji faunistycznej sięga prawdopodobnie początków minionego stulecia. Z materiałów archiwalnych wynika, że zbiory zoologiczne praktycznie od zarania istnienia opolskiej placówki muzealnej odgrywały w niej ważną, jeśli nie zasadniczą rolę, stanowiąc fundament powstającej kolekcji, a poza tym były jednymi z pierwszych muzealiów (zwłaszcza wypchane zwierzęta i okazy egzotycznych owadów), które udostępniono publiczności. Wiadomo również, że w 1925 roku muzeum weszło w posiadanie bardzo cennego zbioru owadów podarowanego przez Edwarda Josepha Scholza – nauczyciela i wybitnego entomologa z Chorzowa. Kolekcja ta, na którą składały się owady krajowe i egzotyczne z różnych grup systematycznych (głównie błonkówki Hymenoptera i chrząszcze Coleoptera) liczyła wówczas 7000 okazów zamkniętych w oszklonych gablotach, umieszczonych w szafie entomologicznej. Szafa ta z mocno już sfatygowaną, ale wciąż cenną dla nauki kolekcją Scholza zdobi do dzisiaj wnętrze magazynowe Działu Przyrody. Szacunkowa liczba okazów entomologicznych znajdujących się obecnie w zbiorach MŚO wynosi około 25 tysięcy. Ponad 80 % spreparowanych owadów, to okazy poniemieckie zebrane w latach 1860-1944, pochodzące z różnych obszarów Śląska i Europy, a nawet tropikalnych rejonów świata. Dominującymi taksonami w tym zbiorze są chrząszcze, błonkówki i motyle Lepidoptera. Pozostałą część kolekcji stanowią owady pozyskane w okresie powojennym na drodze darów lub zakupów oraz okazy odławiane i preparowane od 2007 roku przez obecnych pracowników Działu Przyrody. W powojennych zbiorach znajdują się dwie niezwykle cenne i prawidłowo oznaczone kolekcje owadów zebranych na Śląsku. Pierwszą jest zbiór ważek Odonata w lilości 158 okazów z lat 1954-1964 podarowany przez znanego specjalistę tej grupy owadów – Leona Sawkiewicza. Drugi zbiór jest efektem badań terenowych prowadzonych na faunie motyli w rezerwacie „Ligota Dolna” koło Gogolina w latach 1960-1963 przez entomologów z Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu na czele z ówczesnym kierownikiem działu przyrodniczego tej placówki Marianem Bielewiczem. Zbiór ten tworzy 11 gablot z łączną liczbą 1067 okazów z przedstawicielami rodzin sówkowatych Noctuidae i miernikowcowatych Geometridae. Najnowsza kolekcja entomologiczna tworzona od 2007 roku, z ogromną pasją i zaangażowaniem aktualnych pracowników działu, liczy już kilka tysięcy okazów owadów należących do różnorodnych grup systematycznych, głównie: ważek, chrząszczy (zwłaszcza wodnych z rodziny pływakowatych Dytiscidae) oraz motyli. Celem uzupełnienia kolekcji porównawczej, zawierającej możliwie kompletny zestaw taksonów występujących w regionie oraz potwierdzenia historycznych stanowisk poszczególnych gatunków lub wykrycia nowych, pozyskiwanie okazów odbywa się głównie na terenie Opolszczyzny. 

    fragment kolekcji motyli Ligoty Dolnej, autor zbioru - M. Bielewicz
    fragment współczesnej kolekcji chrząszczy wodnych Opolszczyzny, autorzy zbioru - M. Wolny i P. Zabłocki
    motyle, ważki, chrząszcze - fragment współczesnej kolekcji entomologicznej, autorzy zbioru - M. Wolny i P. Zabłocki
    Odrębną grupę muzealiów zoologicznych stanowi pokaźna kolekcja preparatów dermoplastycznych ptaków (388 pozycji inwentarzowych) i ssaków (88 pozycji inwentarzowych), znacząco powiększona w ciągu ostatnich kilku lat. Większość dawnych eksponatów pochodzi ze starych, dobrze zakonserwowanych zbiorów poniemieckich.Mankamentem kolekcji poniemieckiej jest jednak brak zachowanej dokumentacji o pochodzeniu poszczególnych okazów, która została kompletnie zniszczona podczas wojny. Istotna i błyskawiczna rozbudowa kolekcji nastąpiła więc dopiero w ostatnich latach. Eksploracje terenowe pracowników działu oraz nawiązanie współpracy z preparatorem i licznymi instytucjami przyrodniczymi zaowocowały 180 % wzrostem ilości eksponatów w stosunku do stanu sprzed 2006 roku. O ich wartości świadczy dodatkowo regionalne pochodzenie, gdyż większość z nich została zebrana z obszaru Śląska, a zwłaszcza Opolszczyzny. Ponieważ większość gatunków ptaków jest obecnie objętych ochroną (niemożliwe jest celowe pozyskanie z prawnych i etycznych względów ptaków z wyjątkiem gatunków łownych i niechronionych), rozbudowa kolekcji jest w dużym stopniu uzależniona od przypadku – znalezienia martwego osobnika danego gatunku. Tym bardziej na podkreślenie zasługuje zdobycie okazów z gatunków rzadko znajdowanych jako ofiary kolizji z pojazdami, czy liniami napowietrznymi, itp.: wilga Oriolus oriolus, srokosz Lanius excubitor, muchołówka żałobna Ficedula hypoleuca, pełzacz leśny Certhia familiaris, piecuszek Phylloscopus trochilus, mysikrólik Regulus regulus(najmniejszy gatunek awifauny Europy), szarytka Poecile palustris, pokrzywnica Prunella modularis, jer Fringilla montifringilla, makolągwa Carduelis cannabina, czy z większych: czapla biała Egretta alba i bąk Botaurus stellaris. Do zbiorów dołączyły także ptaki znalezione na autostradzie A4 również na skutek kolizji z pojazdami, co w znacznym stopniu dokumentuje skalę tego zjawiska, były to m.in. bocian biały Ciconia ciconia, sowy: puszczyk Strixa aluco, płomykówka Tyto alba (2 osobniki) i uszatka Asio otus (4), oraz ptaki szponiaste: pustułka Falco tinnunculus(2) i myszołów Buteo buteo (aż 10 osobników znalezionych tylko na przełomie stycznia i lutego 2008 roku). Przekazanie przez Stację Ornitologiczną Muzeum i Instytutu Zoologii PAN w Gdańsku martwych ptaków utopionych w sieciach rybackich na Zatoce Gdańskiej wydatnie wzbogaciło kolekcję ornitologiczną o morskie gatunki: alkę krzywonosą Alca torda (3 okazy), nurnika Cepphus grylle, nurzyka Uria aalge, uhlę Melanitta fusca (2), markaczkę Melanitta nigra (2) i lodówkę Clangula hyemalis(2) (trzy ostatnie gatunki spotyka się czasem na śródlądziu, w tym na Śląsku). Kolejne dwa rzadkie gatunki zostały przekazane z ośrodka hodowli wolierowej prowadzonej w Nadleśnictwie Wisła – cietrzew Lyrurus tetrix (kogut i kura) oraz głuszec Tetrao urogallus (kogut i kura). Zbiór preparatów sylwetkowych ssaków liczy obecnie 89 okazów (88 pozycji inwentarzowych). Spośród muzealiów poniemieckich na największą uwagę zasługują dwa gatunki objęte obecnie ochroną, wpisane na Czerwoną Listę Zwierząt Ginących i Zagrożonych – chomik europejski Cricetus cricetus (3 osobniki) i suseł moręgowany Spermophilus citellus (2). Oba gatunki są dziś bardzo rzadkie z powodu niekorzystnych zmian, które zaszły w środowisku, a nawet celowego zwalczania. Oba osobniki susła jako nieliczne preparaty tego gatunku w kraju pochodzą z ostatniej dzikiej ostoi tego gatunku w Polsce – znajdującej się właśnie na Opolszczyźnie. W ostatnich latach również w tej grupie muzealiów nastąpił wyraźny wzrost liczby eksponatów w stosunku do stanu sprzed roku 2006. Uzupełniono kolekcję gatunkami z takich rzędów, jak: owadożerne Insectivora,  nietoperze Chiroptera, zajęczaki Lagomorpha, gryzonie Rodentia, drapieżne Carnivora. Ważną częścią rozbudowującej się kolekcji, z punktu widzenia walorów ekspozycyjnych, stały się także duże ssaki z rzędu parzystokopytnych Artiodactyla: jeleń szlachetny Cervus elaphus (2 okazy), daniel Dama dama (1), sarna Capreolus capreolus (4), muflon Ovis musimon (1) i dzik Sus scrofa (3).

    suseł moręgowany Spermophilus citellus - preparat sylwetkowy ze zbiorów poniemieckich, spreparował A. Topitsch
    uszatka Asio otus, gil Pyrrhula pyrrhula, gronostaj Mustela erminea - preparaty dermoplastyczne z nowej kolekcji

    W dzisiejszej kolekcji Działu Przyrody znajduje się także zbiór oologiczny liczący w sumie 108 pozycji inwentarzowych, na który składają się 72 pozycje poniemieckie oraz pozyskane po roku 2006 niewyklute jaja ptaków w liczbie 121 okazów wpisanych w inwentarzu pod 36 numerami. Skromny zbiór 8 gniazd ptaków zebranych w latach 60-tych XX wieku został współcześnie powiększony o 34 okazy znalezione w trakcie eksploracji terenowych.

    fragment kolekcji oologicznej MŚO

    Dział Przyrody posiada także niewielki zbiór osteologiczny, który tworzą kości i czaszki krajowych i egzotycznych kręgowców, wśród których najciekawsze to czaszki słonia afrykańskiego Loxodonta africana, nosorożca czarnego Diceros bicornis i hipopotama Hippopotamus amphibius pochodzące ze zbiorów poniemieckich.
    Stosunkowo dużą kolekcję muzealiów faunistycznych stanowią zbiory konchiologiczne reprezentowane przez okazy muszli rodzimej fauny mięczaków lądowych i wodnych, a także przedstawicieli malakofauny egzotycznej, zwłaszcza gatunków morskich. Kolekcji tej przypisano blisko 800 pozycji inwentarzowych, a szacunkowa liczba wszystkich okazów wynosi około 3000. Na zbiór składają się zarówno poniemieckie okazy pochodzące ze Śląska, Niemiec oraz obszarów Morza Śródziemnego i Czerwonego, jak i muszle pozyskane w ostatnim półwieczu. Najnowszą częścią tego zbioru jest pokaźna, bo licząca aż 1009 okazów kolekcja muszli ślimaków Gastropoda i małżów Bivalvia egzotycznych, nabyta w 2010 roku od gliwickich kolekcjonerów – Stanisława i Adama Jędruchów.

    muszla trąby Trytona Charonia tritonis z kolekcji MŚO

    Oprócz wymienionych muzealiów zoologicznych Dział Przyrody posiada również skromną kolekcję bezkręgowej i kręgowej fauny mórz tropikalnych. W zbiorze tym znajdują się m.in. szkielety koralowców Anthozoa, szkarłupnie Echinodermata (głównie rozgwiazdy Asteroidea i jeżowce Echinoidea), skorupiaki Crustacea, spreparowane ryby oraz ich fragmenty, np. rostra piłowatych Pristidae. Większość zgromadzonych i dobrze metrykowanych egzotów (61 okazów) jest darem Ligi Ochrony Przyrody w Opolu, który muzeum otrzymało w 1963 roku. Podarowane eksponaty zostały odłowione przez zespół badawczy z Uniwersytetu Warszawskiego, który w latach 1959-1960 odbywał wyprawę naukową po Morzu Czerwonym na jachcie „Dar Opola”.

    W trakcie trwającej już ponad 100 lat działalności kolekcjonerskiej udało się także zgromadzić cenny materiał paleontologiczny w postaci różnych form skamieniałości kopalnej flory i fauny, liczący obecnie blisko 600 pozycji inwentarzowych z około 850 okazami. Większość ze zgromadzonych okazów pochodzi z obszarów Śląska, głównie z Opolszczyzny, a także z różnych rejonów Niemiec, stanowią więc nadzwyczaj cenny materiał dowodowy, pozwalający na prześledzenie przemian ewolucyjnych jakie zachodziły na Ziemi, a przede wszystkim w przyrodzie naszego regionu. W zbiorze paleobotanicznym dominują skamieliny z okresu karbońskiego w postaci odcisków lub skamieniałych fragmentów paproci, skrzypów i widłaków, zebrane w Górnośląskim Okręgu Węglowym oraz w kopalniach wałbrzyskich. Oprócz tych okazów dość liczne są skamieniałości czwartorzędowe. Wymienione eksponaty są dobrze metrykowane i prezentują wysokie walory wystawiennicze. Okazy paleozoologiczne pozyskane przed i po drugiej wojnie światowej dają w miarę przejrzysty obraz rozwoju świata zwierzęcego Opolszczyzny, od syluru do czwartorzędu włącznie. Najwięcej okazów datuje się na okresy triasu, jury i kredy. Z wymienionych okresów pochodzi interesujący zbiór skamielin, w którym przeważają okazy wymarłych taksonów bezkręgowców, głównie jeżowców, amonitów Ammonoidea, belemnitów Belemnitida, ślimaków, małżów i ramienionogów Brachiopoda.Zbiory datowane na okres plejstocenu to szczątki kostne wymarłych ssaków, wśród których na szczególną uwagę zasługują zęby oraz fragmenty kości mamuta włochatego Mammuthus primigenius i nosorożca włochatego Coelodonta antoquitatis

    okazy z kolekcji paleontologicznej

    Stanowiska przyrody nieożywionej Śląska dokumentują zbiory geologiczne w postaci skał i minerałów w ilości blisko ponad 1000 pozycji inwentarzowych. Kolekcja ta pozwala na poznanie podstawowych elementów wchodzących w skład skał budujących podłoże tego regionu. Znaczną jej część obejmuje materiał zebrany przez Karla Bialuchę w czasach międzywojennych i w okresie drugiej wojny światowej. Oprócz okazów skał pochodzących ze Śląska zbiór geologiczny zawiera również bogatą kolekcję minerałów i skał zebranych w innych regionach Polski oraz w niektórych obszarach Europy i świata. Część tego zbioru stanowi zakupiona w 1969 roku kolekcja opolskiego artysty plastyka Tadeusza Maxa, licząca ponad 1700 okazów. Kolekcja ta stwarza doskonałe warunki do zapoznania się z klasyfikacją minerałów i innymi zagadnieniami z dziedziny geologii.

    fragment kolekcji geologicznej MŚO

    Loading...
    0 0

    Modliszki Mantodea są jednymi z najbardziej znanych i rozpoznawalnych owadów na świecie. Nawet kompletny laik w dziedzinie entomologii potrafi bezbłędnie rozpoznać to zwierzę. Swoją sławę modliszki zawdzięczają nie tylko charakterystycznemu wyglądowi, ale przede wszystkim przerażającemu zwyczajowi pożerania samca przez samicę podczas miłosnego uniesienia... Wróćmy jednak do ich wyglądu. Owady te są doskonale przystosowane do drapieżnego trybu życia. Po pierwsze mają bardzo ruchliwą głowę z dużymi oczami ułatwiającymi zlokalizowanie ofiary bez potrzeby zmiany położenia ciała, po drugie zaś ich silnie wydłużone i uzbrojone w ostre wyrostki przednie odnóża są doskonałym narządem chwytnym. Cechy te w połączeniu z niezwykłą cierpliwością i zdolnością do zamierania w bezruchu w trakcie oczekiwania na potencjalną ofiarę, a także umiejętnością szybkiego i celnego wyrzutu przednich odnóży czynią z nich wybitnych myśliwych. To właśnie charakterystycznej pozie wyczekiwania na ofiarę – przypominającej mniszkę ze złożonymi do modlitwy rękoma – owady te zawdzięczają swoje nazewnictwo w różnych językach świata. W Polsce występuje jeden gatunek z tego rzędu owadów – modliszka zwyczajna Mantis religiosa. W drugiej połowie XX wieku była bardzo rzadka o zasięgu ograniczonym jedynie do centralnej części Kotliny Sandomierskiej. Aktualnie obszar jej występowania znacznie się zwiększył i w kraju obejmuje dwie części: sandomierską wraz z Wyżynami Małopolską i Lubelską oraz karpacką, wyraźnie uzależnioną od napływu osobników z populacji słowackich (Liana 2007). Pierwsza wiarygodna wzmianka o występowaniu modliszki na Śląsku pochodzi z pracy Paxa, który pisze o jej stwierdzeniu w Chorzowie Starym (1920), było to jednocześnie najdalej na zachód wysunięte miejsce obserwacji modliszki w Polsce. Kolejna publikacja o występowaniu tego gatunku na Śląsku pochodzi już z czasów współczesnych (Królik 2010). Autor tej pracy opisuje znane od 2009 roku stanowisko w Opolu-Grudzicach. My po raz pierwszy na samca modliszki natknęliśmy się w 2011 roku w Opolu-Malinie, czyli w pobliżu miejsca jej pierwszego stwierdzenia. Kolejnych, wielokrotnych obserwacji tego gatunku doświadczyliśmy na obszarze byłego kamieniołomu w Gogolinie, skąd pochodzi większość prezentowanych tu zdjęć. Od czasu pierwszych wzmianek o występowaniu modliszki na Opolszczyźnie, gatunek stwierdzano wielokrotnie w różnych częściach Opola, okolicach Górażdży, Gogolina i Krapkowic. Bez wątpienia gatunek w woj. opolskim wyraźnie zwiększa swoją liczebność i rozszerza zasięg. W ostatnim czasie udało nam się go również zaobserwować na całkiem nowym stanowisku, położonym w odległości około 45 km od Opola (jednak o tym napiszemy po przygotowaniu publikacji…). W Europie Środkowej modliszka zwyczajna jest gatunkiem bardzo rzadkim i ginącym. W Polsce objęta jest ochroną gatunkową, a także figuruje w Czerwonej Księdze Zwierząt z kategorią EN – gatunek bardzo wysokiego ryzyka. 

    Literatura 
    Pax F. 1920. Beitrag zur Orthopterenfauna Schlesiens. Zeitschrift für wissenschaftlichliche Insectenbiologie. Husum, 16 (3): 41–42.
    Królik R. 2010. Mantis religiosa religiosa (Linnaeus, 1758) (Mantodea) w Polsce. Acta entomologia silesiana, 18: 5–7.
    Liana A. 2007. Distribution of Mantis religiosa (L.) and its changes in Poland. Fragmenta Faunistica, 50 (2): 91–125.

    nieczynny kamieniołom w Gogolinie - miejsce obserwacji modliszki zwyczajnej
    oraz ekscytującej sesji zdjęciowej...
    modliszka zwyczajna Mantis religiosa występuje w dwóch formach barwnych, na zdjęciu samiec odmiany brązowej
    a tutaj samiec odmiany zielonej; samce są wyraźnie mniejsze od samic, "szczuplejsze" i mają dłuższe czułki
    samice są znacznie większe od samców, mają krótsze czułki i pękaty odwłok, zwłaszcza przed składaniem jaj; na zdjęciu samica formy brązowej
    samica formy zielonej
    duże oczy i ruchoma głowa ułatwiają modliszkom lokalizowanie ofiar...
    czy te oczy mogą kłamać? ;-)
    przednie odnóża tworzą precyzyjny narząd chwytny
    zajęte "swoimi sprawami" potencjalne ofiary zwykle nie zauważają zastygłego w bezruchu drapieżnika...
    niektóre z nich wręcz igrają z "ogniem"...
    i kończą jako posiłek; na zdjęciu samica pożerająca modraszka ikara Polyommatus icarus
    wygrzewająca się w słońcu samica
    samica oczekująca na ofiarę...
    samiec
    niczym święta z aureolą... to tylko pozory ;-)
    w oczekiwaniu na swojego "ADAMA"... ;-)
    kolejna "kusicielka"...
    przecież wyglądam tak niewinnie...
    zapraszam na słodki nektar...
    obie płci u nasady wewnętrznej strony przednich ud mają barwne plamy imitujące oczy
    modliszki to prawdziwe czyścioszki - dużo czasu poświęcają pielęgnacji swojego oręża...
    a tu brązowa samica w trakcie tej samej czynności...
    samce także należą do czyścioszków... ;-)
    samica w pełnej krasie...
    akrobatka...
    samica w trakcie linienia imaginalnego (modliszki przechodzą przeobrażenie niezupełne); u góry widoczny zrzucony oskórek ostatniego stadium larwalnego
    samica po opuszczeniu wylinki; niebawem skrzydła wypełnią się hemolimfą i nabiorą ostatecznego kształtu
    para w trakcie miłosnego uniesienia; samiec musi być bardzo ostrożny, jeden niewłaściwy ruch i te igraszki mogą zakończyć się dla niego tragicznie...
    najpierw kopulacja, a później...
    kolacja... ;-); tak naprawdę pożeranie samców przez samice po kopulacji zdarza się najczęściej w warunkach hodowlanych - samce w naturze są dużo bardziej bezpieczne... konsumowany na zdjęciu samiec nie zauważył w porę niebezpieczeństwa, a samica potraktowała go jak zwykłą zdobycz
    można powiedzieć, że ten samiec "stracił dla samicy głowę"...
    po zapłodnieniu przychodzi czas na składanie jaj
    składane są one w kokonach jajowych (ootekach), które samice tworzą z wydzieliny gruczołów dodatkowych, twardniejącej w kontakcie z powietrzem
    charakterystycznie wyglądające ooteki mierzą około 5 cm długości i umieszczane są zwykle wśród traw na wysokości kilku centymetrów nad ziemią
    samiec o zmierzchu...

    0 0

    Zdjęcia wykonano 29.09.2014 w piaskowni koło wsi Grabówka w woj. opolskim.

    zaskroniec Natrix natrix jest jednym z czterech przedstawicieli podrzędu węży Ophidia występujących w Polsce (oprócz niego spotkać możemy gniewosza plamistego Coronella austriaca, węża Eskulapa Zamenis longissima oraz żmiję zygzakowatą Vipera berus)
    charakterystyczną i od razu rzucająca się w oczy cechą gatunku, po której łatwo odróżnić go od pozostałych krajowych węży, a zwłaszcza od jadowitej żmii zygzakowatej, są dwie duże żółte plamy obwiedzione na czarno umieszczone z tyłu głowy - od nich właśnie pochodzi krajowa nazwa tego gada
    źrenice zaskrońca, podobnie jak gniewosza plamistego i węża Eskulapa, są okrągłe; żmija zygzakowata ma źrenice pionowe!
    szarozielony grzbiet ciała może być pozbawiony jakichkolwiek deseni lub występują na nim liczne czarne plamki, jak u obserwowanego przez nas osobnika
    zaskrońce żyją głównie w środowiskach wilgotnych, zwłaszcza nad różnymi zbiornikami wodnymi; naszego modela spotkaliśmy w piaskowni na brzegu niewielkiego zbiornika wodnego w trakcie zażywania słonecznej kąpieli
    na sesji zdjęciowej wykazał się pełnym profesjonalizmem - co jakiś czas zmieniał pozę, a nawet uśmiechał się do fotografa :-)
    w pewnym momencie jego cierpliwość się skończyła i postanowił uciec; próba zawrócenia go zakończyła się pokazem kunsztu aktorskiego, który nie raz mieliśmy już okazję podziwiać w wykonaniu zaskrońców; gady te w obliczu zagrożenia ze strony większego, a więc i silniejszego napastnika zaczynają udawać martwe (zjawisko tanatozy - pozornej śmierci)
    w ułamku sekundy obracają się na grzbiet, wywieszają język z półotwartego pyska i zastygają w bezruchu - taka sztuczka może zniechęcić drapieżnika do dalszego ataku (zwłaszcza tego, który instynktownie atakuje ruchliwą ofiarę)
    a gdy niebezpieczeństwo już minie zaskrońce "powstają z martwych"; po kilku minutach nasz aktor uznał, że pora przyjąć pozycję wyjściową i zamknąć paszczę...
    oprócz symulowania swojej śmierci zaskroniec zastosował także inny mechanizm obronny - trysnął cuchnącą wydzieliną gruczołów kloakalnych, chcąc zniechęcić nas do dalszych obserwacji... (nieprzyjemny zapaszek zwabił muchy, co widać na załączonej fotografii)
    na koniec kilka razy pokazał nam język i...
    czmychnął w trzcinowisko :-)

    0 0

    Nastał czas jesiennych migracji ptaków. Powoli przygotowujemy się do obrączkowania ptaków przy naszym muzealnym karmniku. Jak zwykle w tym okresie będziemy publikowali posty ze zdjęciami schwytanych przez nas gatunków. W opisach szczegółów ubarwienia ornitolodzy nader często posługują się nazewnictwem poszczególnych partii upierzenia, a zwłaszcza grup piór znajdujących się w skrzydle. Nie zawsze te opisy są czytelne dla osób nie zajmujących się ornitologią. Postanowiliśmy więc przygotować pomocniczy schemat z nazewnictwem piór w skrzydle ptaka. Wśród różnych grup systematycznych ptaków, nazwy poszczególnych partii upierzenia są zasadniczo te same, różnice kryją się w liczbie pojedynczych piór w obrębie poszczególnych grup. My dziś prezentujemy schemat skrzydła srokosza Lanius excubitor,typowego przedstawiciela rzędu wróblowych Passeriformes. W tej zróżnicowanej grupie ptaków wszystkie gatunki mają podobną ilość piór w obrębie poszczególnych grup w skrzydle. Tak więc zarówno najmniejszy europejski przedstawiciel wróblowych – mysikrólik Regulus regulus, jak i największy – kruk Corvus corax, mają: 10 lotek pierwszorzędowych (primaries), 6 lotek drugorzędowych (secondaries), 3 lotki trzeciorzędowe (tertials), 10 pokryw pierwszorzędowych (primary coverts), 10 dużych pokryw (greater coverts), 1 pokrywę nadgarstkową (carpal covert), 3 pióra skrzydełka (alula feathers) i 8 średnich pokryw (median coverts). Ptaki należące do tego taksonu różnią się między sobą liczbą małych pokryw skrzydłowych (lesser coverts) oraz szczegółami dotyczącymi wielkości lotek dłoniowych – u niektórych występuje 10 w pełni wykształconych lotek pierwszorzędowych, u innych  pierwsza (zewnętrzna) może być dużo mniejsza od reszty, a u pozostałych (np. skowronków Alaudidae, jaskółkowatych Hirundinidae, pliszkowatych Motacillidae, wróblowatych Passeridae, łuszczaków Fringillidae i trznadlowatych Emberizidae) może być tak uwsteczniona, że nie wystaje spod pokryw pierwszorzędowych – widać wtedy tylko 9 w pełni wykształconych lotek pierwszorzędowych.

    schemat upierzenia skrzydła ptaka z rzędu wróblowych Passeriformes
    skrzydło srokosza Lanius excubitor (samiec w upierzeniu juwenilnym)

    0 0
  • 10/13/14--00:40: Żagnica sina Aeshna cyanea
  • Żagnica sina Aeshna cyanea może przechodzić rozwój w najróżniejszych typach zbiorników. Zdarza się, że larwy rozwijają się w przydomowych oczkach wodnych, a nawet prowizorycznych zbiornikach na deszczówkę. To właśnie z powodu mało specyficznych wymagań jest najpospolitszym gatunkiem żagnicy w kraju. Tak jak inne gatunki, również ten możemy obserwować daleko od wody. Często osobniki obu płci polują na owady wzdłuż leśnych dróg, nad śródleśnymi polanami czy wśród zabudowy miejskiej. Jest dość łatwym do rozpoznania gatunkiem – jednym z największych, o charakterystycznych owalnych zielonożółtych plamach na przedniej powierzchni tułowia. Samice są w całości zielono-czarne, samce ubarwione są podobnie, jedynie plamy na górnej powierzchni trzech ostatnich segmentów odwłoka oraz bocznych powierzchniach wszystkich segmentów odwłoka są turkusowoniebieskie.

    żagnica sina Aeshna cyanea - samiec (Pleśna k. Ustronia Morskiego, 05.09.2014)
    samiec (piaskownia k. Grabówki, 24.09.2014)
    samiec (piaskownia k. Grabówki, 24.09.2014)
    samiec (piaskownia k. Grabówki, 24.09.2014)
    samiec (piaskownia k. Grabówki, 24.09.2014)
    samiec (piaskownia k. Grabówki, 24.09.2014)
    samiec (piaskownia k. Grabówki, 24.09.2014)
    samiec (Wieniotowo k. Ustronia Morskiego, rz. Czerwona, 07.09.2014)
    samiec (Wieniotowo k. Ustronia Morskiego, rz. Czerwona, 07.09.2014)
    samiec (Wieniotowo k. Ustronia Morskiego, rz. Czerwona, 07.09.2014)
    samiec (Wieniotowo k. Ustronia Morskiego, rz. Czerwona, 07.09.2014)
    samiec (Wieniotowo k. Ustronia Morskiego, rz. Czerwona, 07.09.2014)
    samiec (Wieniotowo k. Ustronia Morskiego, rz. Czerwona, 07.09.2014)

    0 0

    Znajdź szczegóły, które różnią od siebie dwa obrazki. W komentarzu napisz ile różnic udało Ci się odszukać (na razie nie podawaj jakie, daj szansę innym). Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć. 
    Zatem do dzieła! Życzymy powodzenia!

    rusałka pawik Aglais io (po lewej zdjęcie oryginalne, po prawej zmienione w programie graficznym), fot. P. Zabłocki
    ROZWIĄZANIE: osiem różnic :-) 

    Na zdjęciu po prawej stronie motyl ma: 1). dodatkową buławkę na prawym czułku, 2). brakuje mu lewego oka, 3). na lewym przednim skrzydle ma dodatkową trzecią jasnoniebieską plamkę, 4). przedłużoną trójkątną czarną plamkę przy przedniej krawędzi skrzydła, 5). przedłużony prążkowany przedni skraj skrzydła, 6). na lewym tylnym skrzydle brak środkowych niebieskich plamek w "oczku", 7). na prawym przednim skrzydle ma dodatkową białą plamkę w "oczku". Tym razem różnice między obrazkami dotyczą nie tylko samego motyla, pojawiły się także w tle - 8). brakuje trawki przy lewym przednim skrzydle motyla ;-).

    Loading...

(Page 1) | 2 | 3 | .... | 6 | newer


Loading...